Chrupiące Apple pie

Poniższe ciasto jest bazowane na tradycyjnym przepisie na Apple pie, zaadaptowanym i zmienionym przeze mnie. Jest wyjątkowo smaczną i chrupiącą wersją tej tradycyjnej tarty.

Nie jest to ciasto wysokosłodzone, toteż jeżeli ktoś lubi bardziej słodkie smaki – polecam podawać z gałką lodów (np. waniliowych) lub posypane cukrem pudrem.

Ciasto przygotowane z tego przepisu powinno dobrze nadawać się do formowania kształtów (nie rozpada się, jak poprzednie, które robiłam, gdzie można było sobie pozwolić na maksymalnie „kratkę” na wierzchu.

Jeżeli ozdabianie wyda się Wam trudne – możecie zrobić po swojemu. Ograniczyć się do takiej przeplatanki, albo powycinać foremkami do ciastek np. serduszka i ułożyć na cieście. Oczywiście mojej wersji także brakuje sporo do profesjonalnej – ale właśnie taka mi się podoba. Taki „domowy klimat”. Sympatycznie i miło 🙂 Jeżeli jednak potraficie robić z ciasta cuda – zapraszam do eksperymentowania.

Przepis jest generalnie prosty, dlatego jak to w prostych przepisach bywa – liczą się szczegóły. To, czy damy sobie czas by zrobić wszystko dokładnie, czy dobrze dopilnujemy pieczenia, to, że przesiewamy mąkę (a nie sypiemy taką zbryloną). Istotna jest jakość składników. U mnie jabłka pochodzą z własnego ogrodu, żółtka z „wiejskich” jaj. Mąki tym razem użyłam zwykłych, nie ekologicznych czy wiejskich – nie miałam takich w danym momencie, ale dalej wyszło pyszne (co prawda podejrzewam, że użycie masła wiejskiego i lepszej mąki także byłoby na plus).

Uwagi:

Dla osób będących na diecie: nic nie stoi na przeszkodzie by cukier zamienić na np. erytrol, poeksperymentować z rodzajem mąki (np. mieszanka bezglutenowa powinna dać radę także). Weganie mogą zastąpić masło i smalec olejem kokosowym i nie dodawać żółtek – zamiast tego trochę więcej wody i/lub tłuszczu.

Mimo wszystko – sama preferuję przepis w wersji pełnej. Nie mam pewności czy wegańska wersja z podmienionymi składnikami będzie równie dobra – być może, że warto, bym takiej także spróbowała.

Składniki:

ciasto

  • 2,5 szklanki * mąki (ja użyłam 2 szklanki pszennej t.500 i 0,5 szklanki pszennej t.200)
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżki cukru (dałam 1 trzcinowego, 1 „białego”)
  • 2 żółtka
  • 6-8 łyżek wody
  • 150 g masła +50 g smalcu (można zmienić tą proporcję lub dać samo masło)
  • dodatkowa mąka do podsypywania

farsz

  • około (może być Wam potrzebne trochę mniej lub więcej – po prostu weźcie tyle ile potrzeba do pokrycia dna tortownicy warstwą ok 1,5 cm jabłek) 2 słoiczków jabłkowego, niskosłodzonego przetworu (ja użyłam domowej roboty prażonych jabłek)

wszelkie kupne przetwory są zwykle rzadsze toteż warto wmieszać w nie odrobinę skrobii)

domowe prażone jabłka można zrobić po prostu tak:

  •  kroimy jabłka w kostkę
  • umieszczamy na patelni
  • podlewamy wodą
  • posypujemy cukrem (niewielką ilością)
  • prażymy na małym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji (jabłka mają zaczynać się rozpadać, ale nie tworzyć jeszcze papki)

Co warto posiadać:

  • tortownica
  • wałek
  • silikonowa mata by wyrobić ciasto (albo stolnica – w ostateczności deska lub pusty i czysty blat)
  • dodatkowy tłuszcz do wysmarowania blachy i/lub papier do pieczenia
  • (opcjonalnie) cukier do posypania wierzchu
Moje Apple pie przed włożeniem do pieca

Przygotowanie:

Mąkę przesiewam do miski. dodaję sól, wkrajam masło (kosteczki), smalec (z lodówki). Wbijam żółtka (białka można zostawić, by wierzch ciasta „nabłyszczyć” pędzelkiem). Dodaję (zimną) wodę.

Wyrabiam ciasto (dłońmi!). Ugniatam do momentu aż konsystencja będzie zwarta (wszystko wymieszane), ale ciasto ma być delikatnie lepkie. Ugniatanie wymaga trochę siły 🙂 Do wałkowania i wycinania będziemy używać mąki do podsypywania.

Często ciasto kruche wkłada się do lodówki. Ja tego praktycznie nigdy nie robię. W tym wypadku naprawdę nie trzeba. Wystarczy, że użyjemy zimnych tłuszczów.

Możemy podzielić ciasto na 2 części takie nierówne „połowy”. większą część wałkujemy podsypując (warto także oprószać wałek mąką, by się do niego nie przyklejało)

Piekę ciasto w temperaturze początkowo (10 min) 210 st.C na termoobiegu, potem jeszcze 50 min w temp. 190 st. C (podgrzewanie od dołu, bez termoobiegu).

W połowie pieczenia ciasto z góry zakrywam folią aluminiową. Generalnie pieczenie warto co jakiś czas doglądać. Można dzięki temu zapobiec przypaleniu i innym dziwnym historiom 🙂 (pamiętajmy, że piekarniki są różne, foremki także).

Można ciasto jeść na ciepło, ale kiedy wystygnie odparowują resztki wody z jabłek i lepiej trzyma się na talerzu. Dalej jednak nic nie zastąpi ciepłego Apple pie z gałką zimnych lodów i cappuccino z cynamonem…

(wychodzi 1 ładnie ozdobiona tortownica ciasta ok 23 cm)

Gotowe. Smacznego!
Moja ulubiona wersja Apple pie w kawałku
Bardzo smakuje mojej Kasi 🙂

*
(szklanka=250 ml)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *